sobota, 23 czerwca 2012
środa, 6 czerwca 2012
ACTA inaczej
4 czerwca br. Creative Commons Polska (oddział międzynarodowego stowarzyszenia tworzącego zasady przeciwstawne restrykcyjnym - domyślnym - regułom prawa autorskiego, które stawiają coraz większe bariery wolnemu przepływowi informacji) wydał plakat poświęcony licencjom Creative Commons (CC). Istnieje 6 licencji CC wynikających z czterech warunków udostępniania utworów. Najpopularniejsza jest chyba licencja Uznanie Autorstwa – Na Tych Samych Warunkach (CC-BY-SA) zezwalająca na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie pochodnych dzieła, pod warunkiem że będzie ono opublikowane z informacją o twórcy i na takiej samej licencji.
Twórcą plakatu jest Piotr Chuchla.
Plakat zachwyca połączeniem rygorów prawa, rzetelności nauki i piękna sztuki.
Formą wywodzi się z Mendelejewa:
Kompozycją przypomina Velazqueza:
Diego Rodriguez de Silva y Velázquez
Las Lanzas
Wykonanie jest jak u van Gogha:
Vincent Willem van Gogh
Pole pszenicy z krukami
niedziela, 3 czerwca 2012
I zasada Russella
Niccolò
di Bernardo dei Machiavelli (ur. 3 maja 1469 r.
we Florencji,
zm. 21 czerwca 1527
r.
tamże) – urzędnik i historyk - napisał traktat o sprawowaniu władzy pt. Książę,
który sprawił, że powstał termin makiawelizm, od
opisanej przez niego zasady, iż w działaniu cel uświęca środki.
Bertrandowi
Russellowi (1872–1970)
– angielskiemu filozofowi i matematykowi -
przypisuje się zasadę przeciwną: Godziwych celów nie osiąga się
niegodziwymi metodami.
Postulat Russella pięknie wyraził polski badacz Feliks Karol Koneczny (ur. 1 listopada 1862 r. w Krakowie, zm. 10 lutego 1949 r. tamże) w napisanej u schyłku życia rozprawie Państwo i prawo w cywilizacji łacińskiej:
"Formalistyka stanowi wylęgarnię kruczków i wykrętów; wytwarza się istne żonglerstwo formalnościami...
Nie obejdzie się prawo bez formalności, lecz muszą one mieć swe granice, które wskaże rozważanie prawa ze stanowiska przyzwoitości. Formalność prawna jest potrzebna do wartości istoty aktu prawnego, lecz ta sama formalność nie posiada żadnego znaczenia, jeżeli jej nie towarzyszy istota prawa, to jest, słuszność sprawy. Zwłaszcza nie może mieć znaczenia formalność oparta na kłamstwie. Nadawanie waloru kłamstwu świadczyłoby o złej woli... Etyka najwyższą prawa komentatorką!
Etyka i prawo są w dziejach cywilizacji sprzężone ściśle, bo tworzą jedną całość, zgodną w motywach i w przejawach. Niezgodność stanowi zawsze klęskę publiczną...
Wspólne
pojęcia prawne stanowią drugą - po wspólnym języku - więź
społeczną. Trzeba atoli trzymać się ściśle określenia: pojęcia
prawne - lecz nie "prawo", bo ono może być tym pojęciom
wrogie. Może nawet być układane nieprzyjaźnie, jako środek do
rozsadzania społeczeństwa. Jeżeli to są formułki prawnicze
zamiast sumienia, formułki zdane na samowolę każdorazowej
władzy...
Uderza
też wzmagająca się coraz bardziej skłonność do szybkiej zmiany
praw; można by to nazwać wyścigami w burzeniu praw. Prawodawstwo
staje się rodzajem radykalizmu, a radykalizm atrybutem prawodawstwa;
także radykalizm tempa. Pozostawmyż radykalizm raczej etyce!
...festina lente, żeby ustaw nie zmieniać bez istotnej potrzeby, a
w razie potrzeby nie robić tego nagle."
Zasada
Russella-Konecznego jest oczywiście ważna tak dla społeczeństwa, jak i
jednostki.
Danuta Żerdzicka
Moje Łąki
niedziela, 20 maja 2012
Pieśń bohatera
Bohater nie śpiewa o sobie. O bohaterze śpiewa Poeta, opiewa go Autor.
O Achillesie śpiewał Homer.
Sokratesa uwiecznił Platon.
Dobrą nowinę Jezusa zapisali Ewangeliści.
O Achillesie śpiewał Homer.
Sokratesa uwiecznił Platon.
Dobrą nowinę Jezusa zapisali Ewangeliści.
Jan Matejko
Rozmowa z Panem Bogiem (Kopernik)
piątek, 6 kwietnia 2012
Reguła Seneki-Tacyta
Prawdziwość oskarżenia - każde oskarżenie jest oszczerstwem, dopokąd nie zostanie udowodnione ponad wszelką wątpliwość - zazwyczaj można poddać ocenie uczuciowej.
Spostrzeżenie że nienawidzimy tych, których skrzywdziliśmy, jest znane od dwóch tysięcy lat. Zawdzięczamy je Senece (żył w latach 4-65), ale precyzyjne sformułowanie tej zasady należy do Tacyta (żył w latach 55-120):
- "To mają najgorszego nadęci pychą wskutek wielkiego powodzenia, że nienawidzą tych, którym szkodzą." - to myśl Seneki;
Spostrzeżenie że nienawidzimy tych, których skrzywdziliśmy, jest znane od dwóch tysięcy lat. Zawdzięczamy je Senece (żył w latach 4-65), ale precyzyjne sformułowanie tej zasady należy do Tacyta (żył w latach 55-120):
- "To mają najgorszego nadęci pychą wskutek wielkiego powodzenia, że nienawidzą tych, którym szkodzą." - to myśl Seneki;
- "Jest w naturze ludzkiej nienawidzić tych, których się skrzywdziło." - to zapis Tacyta.
Zdawałoby się, że jest odwrotnie. Ale to prawda: rzeczywiście nienawidzi oprawca, a nie jego ofiara.
Jeśli więc oskarżyciel nienawidzi oskarżanego, to jest oszczercą, a oskarżenie fałszem.
Zdawałoby się, że jest odwrotnie. Ale to prawda: rzeczywiście nienawidzi oprawca, a nie jego ofiara.
Jeśli więc oskarżyciel nienawidzi oskarżanego, to jest oszczercą, a oskarżenie fałszem.
Stanisław Ignacy Witkiewicz
Maryla Grossmanowa i autoportret
wtorek, 6 marca 2012
niedziela, 4 marca 2012
Postulat Monteskiusza
Monteskiusz (Charles Louis de Montesquieu, 1689-1755) uważał, że jakości państwa sprzyja ograniczenie władzy, a zwłaszcza jej podział. Spopularyzował trójpodział władzy. Według Monteskiusza władza powinna dzielić się na:
– władzę ustawodawczą, która tworzy prawo;
– władzę wykonawczą, która wprowadza prawo w życie;
– władzę sądowniczą, wydającą wyroki na podstawie obowiązującego prawa.
Wszystkie trzy rodzaje władzy powinny być równorzędne, niezależne od siebie i jednocześnie nawzajem się kontrolować, co sprzyja działaniu bez zakłóceń. Powierzenie całej władzy jednej osobie lub instytucji prowadzi do nadużyć.
Współcześnie rządzący chętnie - i dość powszechnie - deklarują stosowanie się do zasady trójpodziału. Są to słowa bez pokrycia. W istocie podział władz jest tylko werbalny, a mówienie o konstytucyjnym rozdziale to zabieg propagandowy, socjotechniczny. W Polsce nie jest inaczej: "...władzę ...bierze ten, ...kto ma siłę i przekonanie, ...a nie zostaje namaszczony. - Prawdziwy delfin przychodzi do aktualnie panującego i mówi: Dziękuję, do widzenia, teraz jestem ja'' - powiedział Tusk.
Tutaj przykład praktyki rządzenia:
http://wyborcza.pl/1,76842,11439583,Sedzia_chce_od_ABW_pol_miliona.html
"Proces dotyczy kulisów przeprowadzonej na Śląsku przez UOP (obecnie ABW) tajnej operacji o kryptonimie ''Temida''. Z zeznań byłych oficerów służb specjalnych wynika, że jej celem było werbowanie agentów wśród katowickich prokuratorów i sędziów. Kto się nie godził, miał być szantażowany, że jego nazwisko wypłynie w sfingowanej aferze korupcyjnej. Tak się stało z sędzią Hurasem."
Marcin Pietraszewski, Katowice
A ilu sędziów jest zwerbowanych przez służby - jakie to niezawisłe sądy! U nas rządzą służby, a nie prawo.
W istocie Monteskiusz ma rację. Skupienie wszystkich władz w jednym ręku - despotyzm, tyrania, monarchizm, papizm, klerykalizm, komunizm, faszyzm, fundamentalizm, totalitaryzm - prowadzi do wynaturzeń i zbrodni na ogromną skalę.
Władze opisane przez Monteskiusza są tylko wierzchołkiem góry lodowej (trzeba mu oddać cześć - rozumiał to doskonale). Trzysta lat po Monteskiuszu wiemy więcej niż on. Współczesne wskazywanie czwartej władzy - dziennikarstwa - ujawnia, że organów władzy jest więcej, niż postulował Monteskiusz (mówi się też - i zasadnie - o władzy wojskowej, finansowej, gospodarczej, spółdzielczej, związkowej itp.).
Subskrybuj:
Posty (Atom)



_-_Wheat_Field_with_Crows_(1890).jpg)


