środa, 6 czerwca 2012

ACTA inaczej

   4 czerwca br.  Creative Commons Polska (oddział międzynarodowego stowarzyszenia tworzącego zasady przeciwstawne restrykcyjnym - domyślnym - regułom prawa autorskiego, które stawiają coraz większe bariery wolnemu przepływowi informacji) wydał plakat poświęcony licencjom Creative Commons (CC). Istnieje 6 licencji CC wynikających z czterech warunków udostępniania utworów. Najpopularniejsza jest chyba licencja Uznanie Autorstwa – Na Tych Samych Warunkach (CC-BY-SA) zezwalająca na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie pochodnych dzieła, pod warunkiem że będzie ono opublikowane z informacją o twórcy i na takiej samej licencji.
   Twórcą plakatu jest Piotr Chuchla.
   
   Plakat  zachwyca połączeniem rygorów prawa, rzetelności nauki i piękna sztuki.
   Formą wywodzi się z Mendelejewa:

   Kompozycją przypomina Velazqueza:
























Diego Rodriguez de Silva y Velázquez
Las Lanzas

   Wykonanie jest jak u van Gogha:
Vincent Willem van Gogh
Pole pszenicy z krukami

niedziela, 3 czerwca 2012

I zasada Russella


   Niccolò di Bernardo dei Machiavelli (ur. 3 maja 1469 r. we Florencji, zm. 21 czerwca 1527 r. tamże) – urzędnik i historyk - napisał traktat o sprawowaniu władzy pt. Książę, który sprawił, że powstał termin makiawelizm, od opisanej przez niego zasady, iż w działaniu cel uświęca środki.
   Bertrandowi Russellowi (1872–1970) – angielskiemu filozofowi i matematykowi - przypisuje się zasadę przeciwną: Godziwych celów nie osiąga się niegodziwymi metodami.
   Postulat Russella pięknie wyraził polski badacz Feliks Karol Koneczny (ur. 1 listopada 1862 r. w Krakowie, zm. 10 lutego 1949 r. tamże) w napisanej u schyłku życia rozprawie Państwo i prawo w cywilizacji łacińskiej:
   "Formalistyka stanowi wylęgarnię kruczków i wykrętów; wytwarza się istne żonglerstwo formalnościami...
   Nie obejdzie się prawo bez formalności, lecz muszą one mieć swe granice, które wskaże rozważanie prawa ze stanowiska przyzwoitości. Formalność prawna jest potrzebna do wartości istoty aktu prawnego, lecz ta sama formalność nie posiada żadnego znaczenia, jeżeli jej nie towarzyszy istota prawa, to jest, słuszność sprawy. Zwłaszcza nie może mieć znaczenia formalność oparta na kłamstwie. Nadawanie waloru kłamstwu świadczyłoby o złej woli... Etyka najwyższą prawa komentatorką!
   Etyka i prawo są w dziejach cywilizacji sprzężone ściśle, bo tworzą jedną całość, zgodną w motywach i w przejawach. Niezgodność stanowi zawsze klęskę publiczną...
   Wspólne pojęcia prawne stanowią drugą - po wspólnym języku - więź społeczną. Trzeba atoli trzymać się ściśle określenia: pojęcia prawne - lecz nie "prawo", bo ono może być tym pojęciom wrogie. Może nawet być układane nieprzyjaźnie, jako środek do rozsadzania społeczeństwa. Jeżeli to są formułki prawnicze zamiast sumienia, formułki zdane na samowolę każdorazowej władzy...
   Uderza też wzmagająca się coraz bardziej skłonność do szybkiej zmiany praw; można by to nazwać wyścigami w burzeniu praw. Prawodawstwo staje się rodzajem radykalizmu, a radykalizm atrybutem prawodawstwa; także radykalizm tempa. Pozostawmyż radykalizm raczej etyce! ...festina lente, żeby ustaw nie zmieniać bez istotnej potrzeby, a w razie potrzeby nie robić tego nagle."
   Zasada Russella-Konecznego jest oczywiście ważna tak dla społeczeństwa, jak i jednostki.
Danuta Żerdzicka
Moje Łąki

niedziela, 20 maja 2012

Pieśń bohatera

   Bohater nie śpiewa o sobie. O bohaterze śpiewa Poeta, opiewa go Autor.
   O Achillesie śpiewał Homer.
   Sokratesa uwiecznił Platon.
   Dobrą nowinę Jezusa zapisali Ewangeliści.
   
Jan Matejko
Rozmowa z Panem Bogiem (Kopernik)

piątek, 6 kwietnia 2012

Reguła Seneki-Tacyta

   Prawdziwość oskarżenia - każde oskarżenie jest oszczerstwem, dopokąd nie zostanie udowodnione ponad wszelką wątpliwość - zazwyczaj można poddać ocenie uczuciowej.
   Spostrzeżenie że nienawidzimy tych, których skrzywdziliśmy, jest znane od dwóch tysięcy lat. Zawdzięczamy je Senece (żył w latach 4-65), ale precyzyjne sformułowanie tej zasady należy do Tacyta (żył w latach 55-120):
- "To mają najgorszego nadęci pychą wskutek wielkiego powodzenia, że nienawidzą tych, którym szkodzą." - to myśl Seneki;
"Jest w naturze ludzkiej nienawidzić tych, których się skrzywdziło." - to zapis Tacyta.
   Zdawałoby się, że jest odwrotnie. Ale to prawda: rzeczywiście nienawidzi oprawca, a nie jego ofiara.
   Jeśli więc oskarżyciel nienawidzi oskarżanego, to jest oszczercą, a oskarżenie fałszem.


Stanisław Ignacy Witkiewicz
Maryla Grossmanowa i autoportret

wtorek, 6 marca 2012

niedziela, 4 marca 2012

Postulat Monteskiusza

   Monteskiusz (Charles Louis de Montesquieu, 1689-1755) uważał, że jakości państwa sprzyja ograniczenie władzy, a zwłaszcza jej podział. Spopularyzował trójpodział władzy. Według Monteskiusza władza powinna dzielić się na:
– władzę ustawodawczą, która tworzy prawo;
– władzę wykonawczą, która wprowadza prawo w życie;
– władzę sądowniczą, wydającą wyroki na podstawie obowiązującego prawa.

   Wszystkie trzy rodzaje władzy powinny być równorzędne, niezależne od siebie i jednocześnie nawzajem się kontrolować, co sprzyja działaniu bez zakłóceń. Powierzenie całej władzy jednej osobie lub instytucji prowadzi do nadużyć.

   Współcześnie rządzący chętnie - i dość powszechnie - deklarują stosowanie się do zasady trójpodziału. Są to słowa bez pokrycia. W istocie podział władz jest tylko werbalny, a mówienie o konstytucyjnym rozdziale to zabieg propagandowy, socjotechniczny. W Polsce nie jest inaczej: "...władzę ...bierze ten, ...kto ma siłę i przekonanie, ...a nie zostaje namaszczony. - Prawdziwy delfin przychodzi do aktualnie panującego i mówi: Dziękuję, do widzenia, teraz jestem ja'' - powiedział Tusk.

Tutaj przykład praktyki rządzenia:


http://wyborcza.pl/1,76842,11439583,Sedzia_chce_od_ABW_pol_miliona.html

"Proces dotyczy kulisów przeprowadzonej na Śląsku przez UOP (obecnie ABW) tajnej operacji o kryptonimie ''Temida''. Z zeznań byłych oficerów służb specjalnych wynika, że jej celem było werbowanie agentów wśród katowickich prokuratorów i sędziów. Kto się nie godził, miał być szantażowany, że jego nazwisko wypłynie w sfingowanej aferze korupcyjnej. Tak się stało z sędzią Hurasem."


Marcin Pietraszewski, Katowice


ryba12x 29.03.12, 18:39 Odpowiedz 
A ilu sędziów jest zwerbowanych przez służby - jakie to niezawisłe sądy! U nas rządzą służby, a nie prawo.


   W istocie Monteskiusz ma rację. Skupienie wszystkich władz w jednym ręku - despotyzm, tyrania, monarchizm, papizm, klerykalizm, komunizm, faszyzm, fundamentalizm, totalitaryzm - prowadzi do wynaturzeń i zbrodni na ogromną skalę.
   Władze opisane przez Monteskiusza są tylko wierzchołkiem góry lodowej (trzeba mu oddać cześć - rozumiał to doskonale). Trzysta lat po Monteskiuszu wiemy więcej niż on. Współczesne wskazywanie czwartej władzy - dziennikarstwa - ujawnia, że organów władzy jest więcej, niż postulował Monteskiusz (mówi się też - i zasadnie - o władzy wojskowej, finansowej, gospodarczej, spółdzielczej, związkowej itp.).
   Jednocześnie postulat Monteskiusza to nie jest żądanie mechanicznego rozdziału władzy. Trójpodział to nie jest dogmat. Autonomia ma służyć głębokiej specjalizacji organów państwa, w celu harmonijnego rozwoju społeczeństwa.
Pieter Brueghel Starszy
Ślepcy

sobota, 25 lutego 2012

Katastrofa będzie gratis


   Premier ma rację, reformy są niezbędne. Ale podniesienie wieku emerytalnego w postaci proponowanej przez Donalda T. to - jak umowa ACTA - grabież w majestacie prawa. Jest to skutkiem tego, że premier - zdaje się historyk z wykształcenia - przeoczył postulat Monteskiusza i łączy władzę wykonawczą z ustawodawczą. W istocie Donald Tusk jest dyktatorem i postępuje jak tyran.
   Uprzednio premier mógł - i był winien - uporać się z ubóstwem, bezrobociem i wykluczeniami społecznymi, uprzątnąć sprzeniewierzenia, marnotrawstwo i niegospodarność. A przede wszystkim powinien był zerwać z polskim militaryzmem: koszty "misji pokojowych" są poważne i moralnie, i materialnie. Nie zrobił tego. Teraz tylko powiększa niepokoje i troski.
   Awantury, zatrzymania policyjne, aresztowania, samobójstwa, zabójstwa polityczne, cenzura (szczególnie internetu) - to polska współczesność, jak z klasyki faszyzmu.
   Jednak "Jeszcze Polska nie zginęła!" Protest przeciw podpisaniu ACTA ujawnił potęgę nowego, świadomego rzeczywistości, pokolenia Polaków. Sfaszyzowana kraina bezideowości, korupcji, kumoterstwa, nepotyzmu, przywilejów kastowych i koteryjnych pod naporem tego pokolenia dwudziestolatków - prędzej czy później - runie! 
   Mane, tekel, fares.


Colloseum